Jaki jest mój blog?

piątek, 12 czerwca 2015

Rozdział 27- Mecz towarzyski

Były to już wakacje. Tak jak Mark powiedział wcześniej że w wolnych chwilach na wakacje zagrają razem mecz towarzyski.  Jak już wszysty przyjechali od razu na boisku pojawił się Chester ( komentator).  W pierwszym składzie byli Mark,Axel,Max,Jim,Tabika,Sain,Amber ( nowa zawodniczka drużyny), Jack,David,Steve,Fubuki. W drugim składzie byli: Jude,Rika,Erik,Czerwona, Nuka ( też nowa dziewczyna w drużynie),Jack,Sam,Nathan,Mark,Technikaj,Timmy, Edgar.   Rezerwowi to byli: Dylan,Teres,Mac Ronejio,Tsunami,Kogure, Pomidorowa,Hiroto, Joe z królewskich,Bobby,Hijikata,Tomaru,Fidio,Nataka ( to chyba wszysty). Zaczaął się mecz. Rozpoczęła drużyna Technikaja. Jude podał do Erika a Erik do Nathana biegnącego obok. Przeszli obronę i został im tylko Mark. 
- Królewski pingwin nr. 2 - krzyknął Jude.
- Pięść sprawiedliwości- wykrzyknął Mark.
- Goooooollllllll- dobiegł głośny głos Chestera.
Wynik to 1:0 dla trużyny Technikaja. Mark wyrzucił piłkę w pole prosto do Amber,ona podała do Fubukiego a Fubuki razem z Axelem wykrzykneli...
- Ogień Krzyżowy 
- Ręka Maou- powiedział Technikaj.
- Goooooolllll- wykzyczał Chester. 
Wynik był 1:1. Po 20 minutach wynik był taki sam. Skończyła się pierwsza połowa. A jeśli chodzi o pozostałych rezerwowych to oni grali obok drugi mecz towarzyski. Po przerwie rozpoczęła się druga połowa. Piłka była w rękach Technikaja. Wyrzucił piłkę w pole do Riki i Erika którzy przechodząc przez obronę Marka wykonali histassu...
- Motyli sen- krzyknęli.
- Głowa metona- odpowiedział Mark.
Niestety piłka nie wpadła.   :(  
- Nie przejmuj się kochanie następnym razem nam się uda. 
- Sain strzelaj- krzyknął Mark w kierunku Saina. Ten szybko przeszedł obronę i szykował się do strzału...
- Napęd niebios!
- Ręka Majina- odkrzyknął technikaj.  - Gooollll!
- Nie poddamy się krzykneła Rika.
Przejęła piłkę i biegła w kierunku bramki przeciwników.
- Rozprysk Róży!
- Ognista pięść!
Gooollll! Wynik jest jasny 2:2. Kto wygra ten mecz?- myślał komentator. 
Po odebraniu piłki Amber i Nathan biegli już w stronę bramki Marka.  
- Kometa!- krzykneli oboje.
- Przetworzona Ręka Majina. 
-  Gooolll!!!!! 
 -Drużyna tchnikaja prowadzi 3:2  ale do końca meczu zostało 15 min.  Fubuki postanowił strzelić bramkę. 
- Wilcza legęda!
Lecz technikaj nie obronił. 
Ale szybko nadrobili  straty. Amber i Rika strzeliły gola...
- Motyli Sen!- wykrzykneły!
- Gooolll! Wynik to 3:2 dla Drużyny Technikaja. Wszysty postanowili pójść na pizzę i to uczcić.  Pod koniec dnia wyszli oglądać zachód słońca. Ciąg dalszy nastąpi......
Pisała ~RIKA~  to wszystko na dzisiaj. Papa do jutra! Mam nadzieję że rozdział się podoba.i żeby było jasne ten rozdział został dodany 12.06.15 r. O godzinie 0:15

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz