Jaki jest mój blog?

czwartek, 2 lipca 2015

Rozdział 34- Mecz rechablitacyjny.

Wszysty już wyszli ze szpitale ale fajnie. Pozostało troche czasu zanim wznowimy mecze SF. Obyśmy dostali się na mistrzostwa.
Następnego dnia  miał odbyć się mecz rechablitacyjny. 
-Wszystko poszło po mojej myśli-powiedział Mark. 
- Tak już wszytko jest OK-odpowiedział Nathan.
- To wreszcie będziemy mogli odpocząć-odparł Erik.
- Ale za 2 tygodnie wznawiamy Strefę Footbollu-powiedziała Nelly. 
- Kolejny mecz gramy z... Zeusem. 
- Nie będie łatwo...-powiedział Mark.
Dzwonek telefonu..
- Tak przy telefonie.
- To świetnie na pewno się ucieszą.
- Tak dziękuję za telefon.
- Do widzenia.

- Mark możecie już grać!-krzykneła Nelly.
- Wreszcie!!-Krzyknęły Flora i Keyt razem-dopiero przyszły.
Trening...
Wszysty trenowali nowe techniki histassu.
Rika- Różany deszcz.
Erik- Strzał pegaza.
Czerwona- Wślizgi i wieże.
Hiroto- Ostrze meteoru #4 
Mark- Żelazna pięść.
Jack-Mur.
Tsunami- Ściana tsunami.
Nathan- Wietrzny kopniak.
Axel- Ognisty wybuch. 
I tak dalej... Ćwiczyli tak aż do wieczora. Była godzina 21:01. Mark trochę się spóźnił na kolację.
- Wybacz mamo trening nam się przedłużył.
- Nic się nie stało Mark.
Następnego dnia Flora,Foghendy i Keytlyn umówiły się na spotkanie w Parku. Jutro miał odbyć się mecz z Zeusem.
Dziewczyny poszły na zakupy a potem  a boisko zobaczyć jak chłopaki trenują.
I tak wszystko się potoczyło dalej!!!! Co było dalej nie warto pisać.  Pisała *RIKA* PS. Znów jestem na kompie!
Zapowiedź Marka!!
Jutro gramy mecz z Zeusem. W tamtym roku z nimi wygraliśmy. 
Ciekawe czy teraz wygramy. Następny rozdział będzie dopiero napakowany akcją. JESTEM PEWIEN ŻE WYGRAMY TEN MECZ. Wiem że rozdział krótki ale tak wyszło. No wiecie jak to jest! Czytajcie kolejny rozdział pt; '' Mecz z Zeusem'' ale będzie się działo!!

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz